Shirakawa black tea czyli pochwała zwyczajności…

Chyba się zaczęło na dobre, prawda? Sklepy udekorowane w choinki, reniferki, gwiazdki i sztuczny śnieg. Prawdziwego śniegu jak na lekarstwo. A szkoda, bo kocham… W Internecie zalewają mnie propozycje różnych - różnistych artykułów, które mogę kupić na prezent. Niektóre są bardzo piękne… Ja jednak już w listopadzie zrobiłam drobne prezenty – drobne, bo czasami lepiej … Czytaj dalej Shirakawa black tea czyli pochwała zwyczajności…

Japonii nigdy za dużo czyli Festiwal Zaparzaj 2022.

Ostatnie spotkanie on-line Zaparzaj z nami w sieci dało mi motywację do zapisania refleksji o tegorocznym Festiwalu Herbaty Zaparzaj!, w którym jako jedynym z wielu festiwali herbacianych w tym roku, udało mi się wziąć udział. Wspomnienie Poznańskiego Festiwalu Herbaty jest wciąż intensywne i temu wspomnieniu towarzyszy wciąż silne uczucie radości i wdzięczności, które już od … Czytaj dalej Japonii nigdy za dużo czyli Festiwal Zaparzaj 2022.

Herbata z Shirakawy czyli dwaj panowie Watanabe.

Gwarancją dotarcia do dobrej jakości herbaty jest znajomość osób, które ją produkują lub bezpośrednio dystrybuują. W Shirakawa Town w prefekturze Gifu bez wątpienia jest wielu farmerów i wielu producentów herbaty, ale ponieważ ja znam i darzę wyjątkową sympatia dwóch panów Watanabe – Kazumase i Kazushige – chcę możliwie każdego roku poznawać herbaty przez nich produkowane … Czytaj dalej Herbata z Shirakawy czyli dwaj panowie Watanabe.

Darjeeling Balasun FF 2022 czyli flirt herbaty i literatury – ciąg dalszy :)

Niedzielne przedpołudnie. Chmury, zza których zniecierpliwione słońce wychyla się od czasu do czasu, nie zniechęcają mnie do wygodnego rozlokowania się na balkonie, oddania się przyjemnej lekturze i delektowania się przepyszną herbatą. Już można cieszyć się herbatami z tegorocznych zbiorów. Jeszcze przede mną degustacja świeżych herbat z Japonii, ale już teraz – dzięki Ani Kozłowskiej– mogę … Czytaj dalej Darjeeling Balasun FF 2022 czyli flirt herbaty i literatury – ciąg dalszy 🙂

Książka do herbaty…

Nie mogłam oderwać się od książki „Cesarzowa wdowa Cixi. Konkubina, która stworzyła współczesne Chiny” 1) a wraz ze zbliżającym się końcem, coraz częściej robiłam przerwy na herbatę, aby odwlec ten przykry moment, kiedy poznam ostatnie słowo i czytana historia nie będzie już miała dalszego ciągu… Postać cesarzowej Cixi nakreślona przez Jung Chang pokazuje kobietę niezwykłą … Czytaj dalej Książka do herbaty…

Herbata Ayumi czyli herbata, która niesie pokój…

Pewnego popołudnia, będąc na skraju szaleństwa, nim skoczyłam w przepaść zdążyłam pomyśleć: muszę natychmiast zrobić sobie herbatę, bo inaczej oszaleję… Zagotowałam wodę, wsypałam aromatyczne liście do wygrzanego czajniczka. Już sam słodki aromat maślanych ciasteczek czarnej herbaty Ayumi odciągnął mnie ze skraju przepaści… zdjęcie: Viktoryia Bandaruk A potem mój ulubiony moment – zalewanie liści herbacianych wodą … Czytaj dalej Herbata Ayumi czyli herbata, która niesie pokój…

Zupełnie nie herbaciany wpis…

Tęsknię za Japonią. Z tej tęsknoty robię sobie substytuty ramenu i w zatrważających - jak na tę porę roku - ilościach, piję japońską zieloną herbatę z mojej kochanej Shirakawy… Czytam namiętnie każdą możliwą książkę o Japonii lub przetłumaczoną z japońskiego, jaka wpadnie mi w ręce… ostatnio wpadły dwie… W opowiadaniu „Zwój ciemności” Motojirō Kajii zatrzymuję … Czytaj dalej Zupełnie nie herbaciany wpis…

Muzeum Herbaty czyli herbata i zen mają ten sam smak…

W majowy, bardzo słoneczny ale i wietrzny poranek wysiadłam z pociągu na stacji Kanaya. Pan Shibamoto już na mnie czekał. Ja nie wiedziałam, co czeka mnie, ale ponieważ od początku mój pobyt w Japonii był pasmem cudownych i ubogacających niespodzianek – dlatego poddałam się i z ciekawością wyczekiwałam, gdzie zabierze mnie pan Shibamoto. A zabrał … Czytaj dalej Muzeum Herbaty czyli herbata i zen mają ten sam smak…

Medytacje w Muzeum i herbata… ;)

W wyniku, wciąż dla mnie niezrozumiałych, splotów okoliczności na początku tego roku trafiłam do Muzeum Sztuk Użytkowych w Poznaniu na spotkanie pod wiele obiecującym tytułem "Medytacje w Muzeum”. Pierwszym ogromnym zaskoczeniem było dla mnie samo muzeum, które pamiętałam z lat licealnych jako malutkie budyneczki z salami o upchanych trochę eksponatach i bardzo rzadko organizujące jakieś … Czytaj dalej Medytacje w Muzeum i herbata… 😉

Ekologiczna plantacja Ayumi czyli Jola śni o herbacie… ;)

„Mówi się, że jeśli w twoim życiu jest zen, nie ma w nim zwątpienia, zbędnych pragnień, skrajnych emocji. Nie martwią cię małostkowość oraz egoizm. Pokornie służysz ludzkości, wypełniając swoją obecność na tym świecie miłującą dobrocią i postrzegasz swoje odejście jako spadający płatek z kwiatu”*   Podczas swojej ubiegłorocznej odysei po herbacianych plantacjach środkowej Japonii, 22 … Czytaj dalej Ekologiczna plantacja Ayumi czyli Jola śni o herbacie… 😉