Medytacje w Muzeum i herbata… ;)

W wyniku, wciąż dla mnie niezrozumiałych, splotów okoliczności na początku tego roku trafiłam do Muzeum Sztuk Użytkowych w Poznaniu na spotkanie pod wiele obiecującym tytułem "Medytacje w Muzeum”. Pierwszym ogromnym zaskoczeniem było dla mnie samo muzeum, które pamiętałam z lat licealnych jako malutkie budyneczki z salami o upchanych trochę eksponatach i bardzo rzadko organizujące jakieś … Czytaj dalej Medytacje w Muzeum i herbata… 😉

Ekologiczna plantacja Ayumi czyli Jola śni o herbacie… ;)

„Mówi się, że jeśli w twoim życiu jest zen, nie ma w nim zwątpienia, zbędnych pragnień, skrajnych emocji. Nie martwią cię małostkowość oraz egoizm. Pokornie służysz ludzkości, wypełniając swoją obecność na tym świecie miłującą dobrocią i postrzegasz swoje odejście jako spadający płatek z kwiatu”*   Podczas swojej ubiegłorocznej odysei po herbacianych plantacjach środkowej Japonii, 22 … Czytaj dalej Ekologiczna plantacja Ayumi czyli Jola śni o herbacie… 😉

Wysiłek przy herbacie czyli Herbaciana Terenówka z samowarem…

Słoneczna niedziela skłoniła mnie do długiego spaceru podczas którego – tym razem bez herbaty – zatęskniłam za herbatą z samowara pod chmurką. W styczniowym wpisie obiecałam o Herbacianej Terenówce z samowarem napisać a dzisiejsza aura zmobilizowała mnie do spełnienia tej obietnicy... Tytułem dygresji: tak się ciekawie złożyło, że jutro minie rok od pierwszej oficjalnej Herbacianej … Czytaj dalej Wysiłek przy herbacie czyli Herbaciana Terenówka z samowarem…

Jin Jun Mei czyli panta rhei…

Plan, by nie kupować nowych herbat zanim nie wykorzystam tych, będących w moim posiadaniu, miałam już od dwóch lat. Jednak jakiś bies wciąż rozniecał we mnie pragnienie posiadania wciąż nowych i nowych, prowokował nieumiarkowanie w kupowaniu i takim oto sposobem w kilku pudłach za pu erh`y robią herbaty w najmniejszym stopniu pu erh`ami nie będące, … Czytaj dalej Jin Jun Mei czyli panta rhei…

Międzynarodowy Dzień Herbaty 2018 i czarki z Sugamo…

Nie wiem kiedy i gdzie ucieka czas… A przecież grudzień znów okazał się obfity w herbatę i nowe doświadczenia herbaciane, takie jak na przykład Herbaciana Terenówka z samowarem... Bardzo chcę o tym napisać i zrobię to, ale potem… 😉 Tymczasem, pewnie pod wpływem rozmów ze znajomymi herbaciarzami, nieustannie wracam we wspomnieniach do ubiegłorocznych już obchodów … Czytaj dalej Międzynarodowy Dzień Herbaty 2018 i czarki z Sugamo…

Herbaciarnie miłe memu sercu…

Trafić do miejsca, gdzie można napić się herbaty wcale nie jest trudno. Ale co sprawia, że chce się do konkretnej herbaciarni wciąż i wciąż wracać? Jak to się dzieje, że pragnąc wspomnieć jakieś przyjazne i dające poczucie bezpieczeństwa miejsce z herbatą, od razu przed oczami pojawia się wspomnienie tej a nie innej przestrzeni? Nie wiem, … Czytaj dalej Herbaciarnie miłe memu sercu…

Herbaty w saszetkach czyli nie taki diabeł straszny… :)

Są i tacy herbaciarze, którzy przed herbatami w torebkach bronią się jak diabeł przed święconą wodą. Uważają, że prawdziwemu herbaciarzowi nie przystoi pić herbat w takiej postaci. Aż mnie czasami korci, by takim powiedzieć, że skoro jest herbaciarzem, to nic co herbaciane nie powinno mu być obce 😉 Przyznaję, że stronię od herbat saszetkowych, ale … Czytaj dalej Herbaty w saszetkach czyli nie taki diabeł straszny… 🙂