Tanyang Gongfu Hong Cha – enigmatyczna piękność…

Wojtek podsunął mi pod nos otwartą torebkę z herbatą mówiąc: Ta jest niesamowita! Spojrzałam na niego sceptycznie, ale gdy zanurzyłam nos w papierowy pakiecik, poczułam się tak, jakby ktoś rzucił na mnie miłosny czar; i wiedziałam, że jestem zgubiona: zakochałam się w Tanyang Gongfu. - Tanyang, jak sam nazwa wskazuje - jest przeznaczona do ceremonii … Czytaj dalej Tanyang Gongfu Hong Cha – enigmatyczna piękność…

Reklamy

Nokcha Sejak DARACK. Niespodziewane spotkanie…

Jeszcze dni są słoneczne, jeszcze wiatr jest łagodny i pieszczotliwy więc jak mogłabym nie wykorzystać tych pięknych okoliczności przyrody i odmówić sobie kolejnego parzenia herbaty w plenerze? W Parku Ujazdowskim znalazłam ciche miejsce przy kamiennym wodospadzie. Wyjęłam z torby nierozpakowaną jeszcze herbatę, którą chciałam dziś degustować na świeżym powietrzu - koreańską Nokcha Sejak DARACK. Gdy … Czytaj dalej Nokcha Sejak DARACK. Niespodziewane spotkanie…

Wuji Oolong. Plenerowe parzenie.

- To nie będzie dobry dzień - zawyrokowała Julia wyskakując z łóżka z marsem na czole i jednym okiem sklejonym jeszcze snem. - Nie wyspałam się. A jednak po lekkim i szybkim śniadaniu zarzadziła zbiórkę utensyliów herbacianych i wyprawę do pobliskiego parku na parzenie herbaty. Zrzędziała po drodze, że taki upał, że tyle hałasu dookoła, … Czytaj dalej Wuji Oolong. Plenerowe parzenie.