Delektowanie się herbatą – delektowanie się życiem czyli Herbata Noworoczna 2017 :)

Herbata Noworoczna nie była w noworocznych planach ;). Ale gdyby nie nagle i przypadkowo szczęśliwie zawarta znajomość z Piotrem Osuchem (Prezesem Polskiego Stowarzyszenia Wushu Tradycyjnego i Kultury Chińskiej, zaawansowanego herbaciarza i praktyka gry na guqin) , który zaproponował spotkanie przy herbacie i obecność Ani Włodarczyk (sinolożki, autorki bloga Morze Herbaty, miłośniczki tajwańskich oolongów, ceramiczki), która entuzjastycznie odniosła się do nieśmiałego pomysłu by spotkać się w Nowym Roku i wypić wspólnie herbatę – Noworoczna Herbata nie miałaby pewnie miejsca… Łukasz sobie żartuje, że najwyraźniej Lu Yu nad nami czuwa i chce, byśmy się przy herbacie spotykali, zdobywali nową herbacianą wiedzę i doświadczenie – dlatego miał miejsce szereg sprzyjających zbiegów okoliczności, które do spotkania w miniony czwartek (12.01.2017) doprowadziły 🙂

Pierwszym zaparzającym był Łukasz, który w imieniu Warszawskiego Kolektywu Herbacianego zainicjował Herbatę Noworoczną. W delikatnym koreańskim zestawie herbacianym znalazła się Paryocha z Czajowni.

15977607_1175584122557113_2368675830365183847_n   15966055_1175584379223754_3175358301105758488_n   15941189_1175584052557120_3324959416659535783_n   15941345_1175584589223733_9186134910985346175_n    16105873_1175585495890309_3815336503356808926_n

Porównując tę herbatę z degustowaną wcześniej Paryochą od Pani Park doszliśmy zgodnie do wniosku, że obie są doskonałe! 🙂

Następną osobą zaparzającą herbatę była Tingting – żona Piotra, posiadająca rządowy Chiński Certyfikat Ceremonii Kultury Herbaty. I oto na pięknym cha panie (cha chuanie) swoje listki ukazały oolongi:

15992226_1175966062439291_1625785368_o   15977028_1175587799223412_1683877509394540742_n

Najpierw Tie Guan Yin , której kolor mokrych liści mnie zachwycił – prawdziwy szmaragd! 🙂

15940753_1175587949223397_7018372663127596666_n

A potem delikatny, kremowy napar wprawił w rozmarzenie…

15965991_1175587895890069_7139342857922952172_n

Tie Guan Yin ma wiele podróbek. Nasi goście podzielili się z nami ciekawostką, jak odróżnić orginał dobrej jakości od hm…imitacji. Otóż listek wzorcowy Tie Guan Yin jest zawsze lekko skrzywiony…

16114276_1175588935889965_3902068830071144429_n

Kolejną herbatą zaparzoną przez Tingting był Qi Lang…

16114161_1175589722556553_2560647189728950492_n   16106487_1175966045772626_1168145100_o

A na koniec ciemne, podprażane lekko Da Hong Pao…

16003218_1175591039223088_3063696192649436404_n

Trochę czytałam o chińskich spotkaniach herbacianych, że niektóre odbywają się w ciszy i celebruje się każdą czarkę naparu, niektóre są okazją do biznesowych rozmów a jeszcze inne są pretekstem do spotkania się z przyjaciółmi, pośmiania się, pożartowania…Byłam ciekawa, czy w Chinach, podczas spotkań przy herbacie obowiązują jakieś tematy tabu; zapytałam o to Piotra a on odparł, że nie, nie ma takich tematów, na które nie wolno rozmawiać przy herbacie. Tak, rozmawia się o polityce popijając herbatę w większym gronie. Mentalność Chińczyków pozwala na opanowanie emocjonalnego podejścia do tematu co prowadzi często do zwykłej dyskusji wokół jakiegoś zagadnienia. Czyż to nie wspaniałe?! – pomyślałam sobie 🙂

15977516_1175587545890104_5669549677041016490_n

Podobnie, jak rok temu, Ania przygotowała uroczą herbatę… Tym razem była to Bai Hao Oolong…

15977088_1175591615889697_6045977869773100764_n   16113951_1175591532556372_3523322290593711232_n   15978032_1175592915889567_2542786242463345980_n

Już z wygrzanego czajniczka, do którego Ania wsypała liście, ulotnił się aromat pełen kwiatów i słodyczy, który wywołał nasze westchnienie zachwytu i uśmiech. Natomiast napar był całkowitym zaskoczeniem – w pierwszym parzeniu dominowały cytrusowe tony, które zbladły przy kolejnych parzeniach ustępując miejsca wyraźnym miodowym nutom…

16105980_1175594129222779_217201494126589474_n   16105716_1175596222555903_5175628558693858550_n   16106017_1175592799222912_3897962322441260276_n   16002974_1175593682556157_6737528259818574184_n

Ja na spotkanie przyniosłam ze sobą birmańską herbatę PAI DU I Foggy Green RS 2016 od Agaty. To nie jest łatwa ani urokliwa w odbiorze herbata… Zaparzyłam ją jeszcze zanim goście zaczęli się schodzić, a gdy już przybywali pytałam, czy chcą spróbować wstrętnej herbaty. Chciało niewielu. Tak, wiem – jestem mistrzem marketingu 😉
Na koniec jeszcze raz ponowiłam zaproszenie wypicia tej trudnej w odbiorze herbaty. Po krótkiej dyskusji zaparzyłam tę birmańską herbatę na dwa sposoby jednocześnie: w jednym czajniczku liście zalałam wrzącą wodą, w drugim ok. 90 stopniową wodą. Po ok. 20 sekundach przelałam napary do dwóch oddzielnych Mórz Herbaty. Liście zalane chłodniejszą wodą dały zdecydowanie delikatniejszy i przyjemniejszy w odbiorze napar. I mimo, że w tej herbacie nie uświadczy się łagodności, słodkości czy kwiatowości – jest ona ciekawa… Skórzane, podwędzane, cierpko- ziołowe tony bardzo intrygująco przeplatają się miedzy sobą, dominując jeden nad drugim w zależności od czasu parzenia i temperatury wody. Ja osobiście bardzo tego birmańskiego śmierduszka lubię 🙂

15966293_1175601575888701_3699782815592074530_n   16114273_1175601272555398_6744242069951650075_n   15966225_1175601199222072_3695278141106608335_n

Podczas Herbaty Noworocznej wcieliliśmy się też w malarzy-amatorów z epoki dynastii Song 😉
Tydzień przed Herbatą Noworoczną wraz z Piotrkiem, Agnieszką i Łukaszem wybrałam się do Muzeum Narodowego na wykład Marcina Jacoby`ego „Tradycja i eksperyment. Malarstwo chińskie w epokach Song i Qing” –  jeden z ostatnich wykładów związanych z wystawą „Życie wśród piękna. Świat chińskiego uczonego”. Zawsze intrygowało mnie co też jest napisane na tych zwojach przedstawiających albo pejzaże, elementy flory lub fauny. Okazało się, że nie zawsze napisy na zwojach są jakimś pięknym wierszem czy wzniosłą sentencją; nie zawsze też napisy zostały wykonane przez autora obrazu – czasami są to dopiski innych artystów, wiersze innych poetów, czasami zapis dokumentujący kolejnych właścicieli, do których obraz z tego czy innego względu trafiał. A czasami jest to zapis okoliczności, w jakich dane dzieło powstało. Na przykład w przypadku poniższego zwoju, autor obrazu, lekko podchmielony opisuje, że spotkał się z przyjacielem przy kieliszku, a przyjaciel powiedział: „Jesteś zdolnym malarzem; namaluj coś dla mnie, proszę”. Więc Shen Zhang namalował 😉

20170105_181809

Słuchając opowieści prelegenta o tych wszystkich ciekawostkach przyszła mi do głowy myśl, by na najbliższym spotkaniu herbacianym, zabawić się w podobny sposób, tym samym dokumentując taką niecodzienną formą dane wydarzenie.
Następnego dnia, kiedy już wiedziałam, że Herbata Noworoczna się odbędzie, pobiegłam do sklepu i kupiłam papier do kaligrafii oraz kilka pędzelków.
Ania podchwyciła pomysł wcielenia się w chińskich malarzy i na spotkanie przyniosła własnoręcznie zrobione pieczątki. W konsekwencji machaliśmy pędzelkami i stemplowaliśmy w upojeniu (herbacianym, oczywiście!) 🙂

16105568_1175587159223476_5534556877100979628_n   16114208_1175602272555298_2046563600745222921_n   15977531_1175602189221973_837647510458850626_n

Dzięki temu zostaną z nami m.in. piękne życzenia Tingting: „Kosztować życie – delektować się wspaniałą herbatą” oraz Ani: „Picie herbaty oczyszcza serce”…

20170113_124715

oraz życzenia Uli i Aarona ze Stowarzyszenia Urasenke

16105951_1175601609222031_1585376311635808793_n

Na koniec raz jeszcze chciałabym wyrazić wdzięczność Piotrowi i Tingting – to Wasza chęć wspólnego wypicia herbaty stała się impulsem i motywatorem do urzeczywistnienia spotkania Herbaty Noworocznej po raz drugi. Dziękuję za opowieści o chińskiej herbacie i kulturze jej picia w Państwie Środka 🙂

Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję Ani – za znalezienie czasu na herbaciane spotkanie i za kolejne napary, które oczyściły moje serce, za opowieści, które są uroczą formą wykładów o kulturze herbacianej Chin, Japonii i Tajwanu a także za niesienie radości oraz ducha dobrej zabawy przy herbacie ❤

Uli i Aaronowi – za poświęcony czas i dobrą energię. Tak bardzo się cieszę, że w gonitwie codzienności udało się Wam napić herbaty w kolektywnym gronie 🙂

Łukaszowi – za wsparcie; za spokojne parzenie i opowieści o wciąż nowych doświadczeniach na Drodze Herbaty…:)

Agnieszce i Piotrkowi – za obecność, wsparcie i… czekoladki 🙂

Hani – za wspólne delektowanie się naparami i przesmaczne ciasteczka 😉

Karolinie i Annie – za pierwsze przybycie na kolektywne spotkanie 🙂

Panu Kimowi i Władkowi – za przygarniecie herbaciarzy do pięknego i ciepłego pokoju w Onggi 🙂

Wszystkim uczestnikom Herbaty Noworocznej, oraz tym którym choroba i inne przeciwności losu na spotkanie nie pozwoliły dotrzeć, życzę zdrowia i niestrudzenia w poszukiwaniu nowych posmaków w herbacianych naparach! 🙂

16002873_1175601649222027_8669743999373450883_n

wraz ze mną zdjęcia robili: Agnieszka/ Piotrek/Hania/ He Ming Xuan Teahouse

Reklamy

9 myśli na temat “Delektowanie się herbatą – delektowanie się życiem czyli Herbata Noworoczna 2017 :)”

  1. Jak Wam fajnie:)
    Cieszę się ogromnie, że Herbata Noworoczna jednak doszła do skutku. Coś rzeczywiście Lu Yu musiał maczać w tym palce:)
    Powiem Ci Jola, że jesteś genialna. Tyle lat parzę herbaty, ale na to żeby na raz zaparzyć na dwa różne sposoby i próbować na raz to nie wpadłam. O to dlaczego dobrze jest obracać się w herbacianym gronie:D:D:D Muszę to wypróbować!
    No i super pomysł z zapisywaniem spotkań herbacianych. A może zrobicie specjalną szufladkę jak w Poznaniu (U Artystów to było tak?):D
    Całemu Kolektywowi i Gościom dużo zdrowia i wielu wspoólnych herbat!:D

    Lubię to

    1. Ewo 🙂 jak miło! 🙂 ❤ dziękuję za dobre słowa, za dobre życzenia – nie omieszkam Kolektywowi i Gościom przekazać 🙂 Wygląda na to, że co dwie głowy, to nie jedna 😉 pomysły na sposoby zaparzenia herbaty rodzą się czasami bardzo spontanicznie i dają ciekawe efekty smakowe 🙂 A może Ewcia, załóż Leoński Kolektyw Herbaciany? 😉 Tak czy siak, mam nadzieję, że dane nam będzie wspólnie, że tak powiem: kolektywnie 😉 napić się herbaty ;D

      Lubię to

  2. Świetna relacja. 🙂 Fajnie, że organizujecie takie spotkania – w sam raz dla kolekcjonowania pięknych wspomnień i wymiany herbacianymi wrażeniami.
    Najbardziej mnie chyba zauroczył pomysł z malarzami z czasów dynastii Song. Sztuka jest mi bardzo bliska, zresztą sama sobie od czasu do czasu maluję. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ido, dziękuję za miłe słowa 🙂 Powiem tak: do tego spotkania doszło, bo Lu Yu tak chciał ;p
      Myślę, że nie bez powodu starożytni herbaciarze łączyli sztukę herbaty m.in. ze sztuką gry na instrumentach muzycznych czy sztuką kaligrafii – to dziedziny, które się wzajemnie przenikały będąc wymiennym źródłem inspiracji 🙂 Mam cichą nadzieję, że któregoś dnia zawitasz do Warszawy i napijemy się razem herbaty… i może nas nawet najdzie ochota pomazać pędzelkiem na ryżowym papierze 😉

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s