Jin Jun Mei czyli panta rhei…

Plan, by nie kupować nowych herbat zanim nie wykorzystam tych, będących w moim posiadaniu, miałam już od dwóch lat. Jednak jakiś bies wciąż rozniecał we mnie pragnienie posiadania wciąż nowych i nowych, prowokował nieumiarkowanie w kupowaniu i takim oto sposobem w kilku pudłach za pu erh`y robią herbaty w najmniejszym stopniu pu erh`ami nie będące, … Czytaj dalej Jin Jun Mei czyli panta rhei…

Reklamy

Międzynarodowy Dzień Herbaty 2018 i czarki z Sugamo…

Nie wiem kiedy i gdzie ucieka czas… A przecież grudzień znów okazał się obfity w herbatę i nowe doświadczenia herbaciane, takie jak na przykład Herbaciana Terenówka z samowarem... Bardzo chcę o tym napisać i zrobię to, ale potem… 😉 Tymczasem, pewnie pod wpływem rozmów ze znajomymi herbaciarzami, nieustannie wracam we wspomnieniach do ubiegłorocznych już obchodów … Czytaj dalej Międzynarodowy Dzień Herbaty 2018 i czarki z Sugamo…

Herbaciarnie miłe memu sercu…

Trafić do miejsca, gdzie można napić się herbaty wcale nie jest trudno. Ale co sprawia, że chce się do konkretnej herbaciarni wciąż i wciąż wracać? Jak to się dzieje, że pragnąc wspomnieć jakieś przyjazne i dające poczucie bezpieczeństwa miejsce z herbatą, od razu przed oczami pojawia się wspomnienie tej a nie innej przestrzeni? Nie wiem, … Czytaj dalej Herbaciarnie miłe memu sercu…

Herbaty w saszetkach czyli nie taki diabeł straszny… :)

Są i tacy herbaciarze, którzy przed herbatami w torebkach bronią się jak diabeł przed święconą wodą. Uważają, że prawdziwemu herbaciarzowi nie przystoi pić herbat w takiej postaci. Aż mnie czasami korci, by takim powiedzieć, że skoro jest herbaciarzem, to nic co herbaciane nie powinno mu być obce 😉 Przyznaję, że stronię od herbat saszetkowych, ale … Czytaj dalej Herbaty w saszetkach czyli nie taki diabeł straszny… 🙂

Black Nepal Ilam Jasbire & Silver Needles Nepal Ilam Jasbire

Wracam do wspomnianych w poprzednim wpisie herbat z Nepalu przywiezionych przez Dawida. W ciepły i bardzo słoneczny wrześniowy dzień wybrałam się do lasu, by w spokoju podegustować czarną i białą herbatę z trzeciego zbioru czyli z połowy sierpnia br. zebraną na nepalskiej plantacji Ilam Jasbire. Herbata pochodzi z chińskiego kultywaru a wszystkie herbaty przywiezione przez … Czytaj dalej Black Nepal Ilam Jasbire & Silver Needles Nepal Ilam Jasbire

Zaparzaj! 2018… czy mniej znaczy więcej? ;)

Udało mi się wykorzystać kilka ciepłych, wręcz upalnych dni w ubiegłym tygodniu, by pobiegać po lesie i w ciszy delektować się herbatą z Nepalu, którą zostawił mi Dawid. Teraz kiedy nastał słotny czas, można w ciepełku poprzeglądać fotki z tych leśnych wędrówek i trochę powspominać Zaparzaj! który odbył się w tym roku 15-16 września, niezmiennie … Czytaj dalej Zaparzaj! 2018… czy mniej znaczy więcej? 😉

Fabryka tofu i herbaty pani Tamami czyli tęsknota za magią…

Spoglądam przez okno na niebo zalane szarym mlekiem i patrzę jak ulicami przemykają pod parasolami ludzie… W taki dzień wracam do Japonii, do słonecznego dnia, kiedy Kazumasa –san i Hide zabrali mnie do fabryki tofu… Fabryki nie zwiedziłam bo nie było takiej możliwości, ale na osłodę weszliśmy do niewielkiego baru mieszczącego się przy fabryce, by … Czytaj dalej Fabryka tofu i herbaty pani Tamami czyli tęsknota za magią…