Ekologiczna plantacja Ayumi czyli Jola śni o herbacie… ;)

„Mówi się, że jeśli w twoim życiu jest zen, nie ma w nim zwątpienia, zbędnych pragnień, skrajnych emocji. Nie martwią cię małostkowość oraz egoizm. Pokornie służysz ludzkości, wypełniając swoją obecność na tym świecie miłującą dobrocią i postrzegasz swoje odejście jako spadający płatek z kwiatu”*   Podczas swojej ubiegłorocznej odysei po herbacianych plantacjach środkowej Japonii, 22 … Czytaj dalej Ekologiczna plantacja Ayumi czyli Jola śni o herbacie… 😉

Międzynarodowy Dzień Herbaty 2018 i czarki z Sugamo…

Nie wiem kiedy i gdzie ucieka czas… A przecież grudzień znów okazał się obfity w herbatę i nowe doświadczenia herbaciane, takie jak na przykład Herbaciana Terenówka z samowarem... Bardzo chcę o tym napisać i zrobię to, ale potem… 😉 Tymczasem, pewnie pod wpływem rozmów ze znajomymi herbaciarzami, nieustannie wracam we wspomnieniach do ubiegłorocznych już obchodów … Czytaj dalej Międzynarodowy Dzień Herbaty 2018 i czarki z Sugamo…

Herbaty w saszetkach czyli nie taki diabeł straszny… :)

Są i tacy herbaciarze, którzy przed herbatami w torebkach bronią się jak diabeł przed święconą wodą. Uważają, że prawdziwemu herbaciarzowi nie przystoi pić herbat w takiej postaci. Aż mnie czasami korci, by takim powiedzieć, że skoro jest herbaciarzem, to nic co herbaciane nie powinno mu być obce 😉 Przyznaję, że stronię od herbat saszetkowych, ale … Czytaj dalej Herbaty w saszetkach czyli nie taki diabeł straszny… 🙂

Zaparzaj! 2018… czy mniej znaczy więcej? ;)

Udało mi się wykorzystać kilka ciepłych, wręcz upalnych dni w ubiegłym tygodniu, by pobiegać po lesie i w ciszy delektować się herbatą z Nepalu, którą zostawił mi Dawid. Teraz kiedy nastał słotny czas, można w ciepełku poprzeglądać fotki z tych leśnych wędrówek i trochę powspominać Zaparzaj! który odbył się w tym roku 15-16 września, niezmiennie … Czytaj dalej Zaparzaj! 2018… czy mniej znaczy więcej? 😉

Fabryka tofu i herbaty pani Tamami czyli tęsknota za magią…

Spoglądam przez okno na niebo zalane szarym mlekiem i patrzę jak ulicami przemykają pod parasolami ludzie… W taki dzień wracam do Japonii, do słonecznego dnia, kiedy Kazumasa –san i Hide zabrali mnie do fabryki tofu… Fabryki nie zwiedziłam bo nie było takiej możliwości, ale na osłodę weszliśmy do niewielkiego baru mieszczącego się przy fabryce, by … Czytaj dalej Fabryka tofu i herbaty pani Tamami czyli tęsknota za magią…

Temomi cha

Dla mnie było to jedno z ważniejszych i niezwykle znaczących doświadczeń – kiedy Kasumasa-san kazał mi iść za sobą i przyprowadził mnie do dużego stołu wyłożonego materiałem na którym leżała chwilę wcześniej rozłożona herbata. Była to herbata zamrożona z ubiegłorocznych zbiorów. A Kasumasa-san powiedział, że będziemy robić herbatę. O mało nie podskoczyłam z radości pod … Czytaj dalej Temomi cha

Zbiór i obróbka herbaty w Shirakawa Town czyli jak odkryłam w sobie żyłkę farmerską ;)

Rano w domu państwa Isajich budzi mnie śpiew ptaków. Wychodzę na taras i oto mogę nasycić płuca świeżym, rześkim powietrzem, uśmiechnąć się do widoku gór, które witają mnie swoim spokojnym dostojeństwem, ze zdziwieniem stwierdzić, jak cudownie intensywny jest zapach świeżego drewna dochodzący z położonego jakieś 200 metrów niżej tartaku. I choć zdjęcie nie oddaje w … Czytaj dalej Zbiór i obróbka herbaty w Shirakawa Town czyli jak odkryłam w sobie żyłkę farmerską 😉