Zbiór i obróbka herbaty w Shirakawa Town czyli jak odkryłam w sobie żyłkę farmerską ;)

Rano w domu państwa Isajich budzi mnie śpiew ptaków. Wychodzę na taras i oto mogę nasycić płuca świeżym, rześkim powietrzem, uśmiechnąć się do widoku gór, które witają mnie swoim spokojnym dostojeństwem, ze zdziwieniem stwierdzić, jak cudownie intensywny jest zapach świeżego drewna dochodzący z położonego jakieś 200 metrów niżej tartaku. I choć zdjęcie nie oddaje w … Czytaj dalej Zbiór i obróbka herbaty w Shirakawa Town czyli jak odkryłam w sobie żyłkę farmerską 😉

Reklamy