Fabryka tofu i herbaty pani Tamami czyli tęsknota za magią…

Spoglądam przez okno na niebo zalane szarym mlekiem i patrzę jak ulicami przemykają pod parasolami ludzie… W taki dzień wracam do Japonii, do słonecznego dnia, kiedy Kazumasa –san i Hide zabrali mnie do fabryki tofu… Fabryki nie zwiedziłam bo nie było takiej możliwości, ale na osłodę weszliśmy do niewielkiego baru mieszczącego się przy fabryce, by … Czytaj dalej Fabryka tofu i herbaty pani Tamami czyli tęsknota za magią…

Reklamy

Zairai w pięknych okolicznościach przyrody Shirakawy…

Na początku była Shirakawa Town - ukazała się moim oczom niczym rajska kraina... Gdy przyleciałam do Japonii był piękny, ciepły, pełen słońca dzień; w taki dzień, kiedy spoglądając w błękitne, usiane leniwymi, tłustymi chmurami niebo, czujesz szczęście i wiesz, że wszystko będzie dobrze… Nie znam nikogo, kto nie czułby się oczarowany Japonią od pierwszego wejrzenia. … Czytaj dalej Zairai w pięknych okolicznościach przyrody Shirakawy…

Preludium do herbacianych wspomnień z Japonii

Mija właśnie mniej więcej miesiąc od mojego powrotu z miesięcznego pobytu w Japonii. Szczęście, które stało się moim udziałem podczas tego wyjazdu wciąż odczuwam niezwykle intensywnie co pomaga mi w dużym stopniu znieść przykre wydarzenia codziennej polskiej rzeczywistości… Niemal codziennie oglądam zdjęcia i wspominam przeżyte chwile, tęsknię za ludźmi, których dane mi było poznać w … Czytaj dalej Preludium do herbacianych wspomnień z Japonii

Anji Bai Cha w drewutni ;)

Wspomnienie sprzed roku odświeżone jakiś tydzień temu… - O, postawiłeś pawilonik herbaciany!? – wykrzyknęłam przystanąwszy ze zdumienia. - Pawilonik herbaciany? – zdziwił się Tata – Nie, to drewutnia. - Jaka drewutnia? Toż to idealne miejsce na ceremonię herbacianą – mówiłam przejęta. Czułam jak ta drewniana budowla jest przepełniona spokojem i dobrą energią. Całe otoczenie wokół: … Czytaj dalej Anji Bai Cha w drewutni 😉

Purezento z kraju Kwitnącej Wiśni…

Wróciłam do kuchni i zaczęłam porządkować naczynia po naszych szalonych eksperymentach. - Japonia do mnie przyszła pod postacią młodego Japończyka – zaczęłam. - Zjawił się w mojej herbaciarni niespodziewanie z wielką walizką. Jak się później okazało – przyleciał akurat na kilka dni do Polski. Z początku zapytał o Uchiyamę, potem zaczął się interesować naszymi pozostałymi … Czytaj dalej Purezento z kraju Kwitnącej Wiśni…

Naturalny krem herbaciany.

A jednak muszę o tym napisać 🙂 W moje ręce wpadł krem herbaciany!... Wszystko zaczęło się  w ubiegłym roku od tekstu w WO "Zjedz swój krem". Artykuł przeczytałam i poczułam lekkie pragnienie, by spróbować takiego w stu procentach naturalnego kosmetyku. Pragnienie nie było zbyt intensywne, ale zmotywowało mnie do polubienia profilu Ani na fb. Aż … Czytaj dalej Naturalny krem herbaciany.

Nokcha Sejak DARACK. Niespodziewane spotkanie…

Jeszcze dni są słoneczne, jeszcze wiatr jest łagodny i pieszczotliwy więc jak mogłabym nie wykorzystać tych pięknych okoliczności przyrody i odmówić sobie kolejnego parzenia herbaty w plenerze? W Parku Ujazdowskim znalazłam ciche miejsce przy kamiennym wodospadzie. Wyjęłam z torby nierozpakowaną jeszcze herbatę, którą chciałam dziś degustować na świeżym powietrzu - koreańską Nokcha Sejak DARACK. Gdy … Czytaj dalej Nokcha Sejak DARACK. Niespodziewane spotkanie…