Zaparzaj! 2018… czy mniej znaczy więcej? ;)

Udało mi się wykorzystać kilka ciepłych, wręcz upalnych dni w ubiegłym tygodniu, by pobiegać po lesie i w ciszy delektować się herbatą z Nepalu, którą zostawił mi Dawid. Teraz kiedy nastał słotny czas, można w ciepełku poprzeglądać fotki z tych leśnych wędrówek i trochę powspominać Zaparzaj! który odbył się w tym roku 15-16 września, niezmiennie … Czytaj dalej Zaparzaj! 2018… czy mniej znaczy więcej? 😉

Reklamy

Czas mierzony czarkami herbaty…

Podobno szczęśliwi ludzie czasu nie mierzą… Dobrze jest myśleć, że płynne przejście ze starego do nowego roku dokonało się niezarejestrowane w świadomości z jakąś większą skrupulatnością, a nawet potraktowane raczej niefrasobliwie i z pewnym zdziwieniem, że „to już?” jest wynikiem utrzymującej się w równowadze szczęśliwości właśnie… Bardziej niż kalendarzem i zegarkiem odmierzam czas spotkaniami przy … Czytaj dalej Czas mierzony czarkami herbaty…

Poznański Festiwal Herbaty Zaparzaj! czyli… skupienie na herbacie…

Następnego dnia po zakończeniu trzeciej edycji Poznańskiego Festiwalu Zaparzaj! obudziłam się pełna nowych pomysłów na kolejną odsłonę herbacianego święta... A jednak bardziej niż nowe idee zaparzajowe odczuwałam smutek, że tegoroczny Zaparzaj! już się zakończył, a przede wszystkim, że porozjeżdżali się moi herbaciani przyjaciele… Czasami trudno jest pielęgnować radość, chociaż nawet jeśli to nie pozostanie, jest … Czytaj dalej Poznański Festiwal Herbaty Zaparzaj! czyli… skupienie na herbacie…

Wu Yi Yan Cha czyli Ogrody Świata w Berlinie…

Na drugi dzień po zakończeniu Poznańskiego Festiwalu Herbaty Zaparzaj! pojechałam do stolicy Niemiec. W Berlinie zakochałam się od pierwszego spojrzenia na to miasto z okien pociągu 🙂 Właściwie celem była wioska pod Berlinem, spotkanie z Ciotką, relaks, odpoczynek, zapomnienie o stresie pofestiwalowym 😉 zapomnienie o wszystkim choć na kilkanaście godzin 😉 Pobyt był krótki acz … Czytaj dalej Wu Yi Yan Cha czyli Ogrody Świata w Berlinie…

Strażnicy ognia, opiekunowie herbaty… czyli majowy wypał u Grzesia Ośródki :)

Dojmująco niewygodne jest uczucie, kiedy pragniesz usiąść w spokoju i opisać czas pełen dobrych doznań, emocji, rozmów, czas śmiechów i żartów, a tymczasem szara, prozaiczna rzeczywistość, w której niewiele jest pociągającego i barwnego, uniemożliwia realizację tego pragnienia skutecznie, z jakąś okrutna wręcz złośliwością… i tak dzień za dniem oddalam się od czasu spędzonego z Anią … Czytaj dalej Strażnicy ognia, opiekunowie herbaty… czyli majowy wypał u Grzesia Ośródki 🙂

Wuji Oolong. Plenerowe parzenie.

- To nie będzie dobry dzień - zawyrokowała Julia wyskakując z łóżka z marsem na czole i jednym okiem sklejonym jeszcze snem. - Nie wyspałam się. A jednak po lekkim i szybkim śniadaniu zarzadziła zbiórkę utensyliów herbacianych i wyprawę do pobliskiego parku na parzenie herbaty. Zrzędziała po drodze, że taki upał, że tyle hałasu dookoła, … Czytaj dalej Wuji Oolong. Plenerowe parzenie.