Medytacje w Muzeum i herbata… ;)

W wyniku, wciąż dla mnie niezrozumiałych, splotów okoliczności na początku tego roku trafiłam do Muzeum Sztuk Użytkowych w Poznaniu na spotkanie pod wiele obiecującym tytułem "Medytacje w Muzeum”. Pierwszym ogromnym zaskoczeniem było dla mnie samo muzeum, które pamiętałam z lat licealnych jako malutkie budyneczki z salami o upchanych trochę eksponatach i bardzo rzadko organizujące jakieś … Czytaj dalej Medytacje w Muzeum i herbata… 😉

Tu i teraz czyli list z herbatą…

Na chwilę przerwę moje herbaciane opowieści z Japonii, ponieważ znów przyszedł list od Łukasza a w liście…herbata! Jest to swoiste święto – bo listy papierowe przychodzą tak rzadko i czasami są takie szczuplutkie, takie jednokartkowe, takie białe kartki jakby nieśmiało poprzetykane słowami – ale przez to właśnie takie upragnione i tak wiele radości sprawiające… Takie … Czytaj dalej Tu i teraz czyli list z herbatą…

Ceylon Moragalla Oolong czyli herbata w liście ;)

Najwyższy czas ocalić od zapomnienia pewną ciekawostkę herbacianą, którą dostałam od Łukasza wraz z cudownym, pełnym optymizmu listem. Tak, tak - był to list tradycyjny, napisany ręcznie i włożony do koperty ze znaczkiem 😉 Uwielbiam takie dostawać! 🙂 A z niespodzianką w postaci herbaty w środku - tym bardziej! 🙂 Łukasz podał mi źródło zakupu herbaty, … Czytaj dalej Ceylon Moragalla Oolong czyli herbata w liście 😉

Wu Yi Yan Cha czyli Ogrody Świata w Berlinie…

Na drugi dzień po zakończeniu Poznańskiego Festiwalu Herbaty Zaparzaj! pojechałam do stolicy Niemiec. W Berlinie zakochałam się od pierwszego spojrzenia na to miasto z okien pociągu 🙂 Właściwie celem była wioska pod Berlinem, spotkanie z Ciotką, relaks, odpoczynek, zapomnienie o stresie pofestiwalowym 😉 zapomnienie o wszystkim choć na kilkanaście godzin 😉 Pobyt był krótki acz … Czytaj dalej Wu Yi Yan Cha czyli Ogrody Świata w Berlinie…

Czarka pełna błogostanu czyli bezimienny oolong pana Shibamoto…

Po pierwszym spotkaniu z panem Toshifumi Shibamoto nie przypuszczałam nawet, że dane mi będzie tak szybko spotkać się z nim ponownie i po raz kolejny podegustować jego eksperymentalnych herbat. Ale dzięki zaangażowaniu Roberta pan Shibamoto w lipcu tego roku pojawił się w Polsce i wraz z Warszawskim Kolektywem Herbacianym zostałam zaproszona na degustację najświeższych herbat … Czytaj dalej Czarka pełna błogostanu czyli bezimienny oolong pana Shibamoto…

Pan Shibamoto i pani Aya czyli niecodzienne herbaty z Japonii…

Zasiadałam do tego wpisu z uśmiechem na ustach… Spotkanie z panem Shibamoto i panią Ayą, którzy przyjechali z Makinohary w prefekturze Shizuoka, na długo pozostanie w mojej pamięci, a wciąż jeszcze świeże, barwne wspomnienia z sobotniej degustacji herbat, przepełniają mnie radością i szczęściem. Wszystko to nie miałoby miejsca, gdyby nie zaangażowanie, konsekwentne działanie a przede … Czytaj dalej Pan Shibamoto i pani Aya czyli niecodzienne herbaty z Japonii…

Mi Lan Xiang Dan Cong Oolong przed wyjazdem…

W biegu, w pośpiechu, w poddenerwowaniu i niepewności. Przed wyjazdem na Poznański Festiwal Herbaty Zaparzaj! którego jestem współorganizatorką i gdzie będę miała prelekcję połączoną z parzeniem Darjeelingów. Przyglądam się sobie, jak kręcę się w kółko łapiąc za sprawy, które chcę domknąć przed wyruszeniem w drogę. W głowie słyszę głos, który prosi, bym się zatrzymała. Może … Czytaj dalej Mi Lan Xiang Dan Cong Oolong przed wyjazdem…

Wuji Oolong. Plenerowe parzenie.

- To nie będzie dobry dzień - zawyrokowała Julia wyskakując z łóżka z marsem na czole i jednym okiem sklejonym jeszcze snem. - Nie wyspałam się. A jednak po lekkim i szybkim śniadaniu zarzadziła zbiórkę utensyliów herbacianych i wyprawę do pobliskiego parku na parzenie herbaty. Zrzędziała po drodze, że taki upał, że tyle hałasu dookoła, … Czytaj dalej Wuji Oolong. Plenerowe parzenie.