Zaparzaj! 2018… czy mniej znaczy więcej? ;)

Udało mi się wykorzystać kilka ciepłych, wręcz upalnych dni w ubiegłym tygodniu, by pobiegać po lesie i w ciszy delektować się herbatą z Nepalu, którą zostawił mi Dawid. Teraz kiedy nastał słotny czas, można w ciepełku poprzeglądać fotki z tych leśnych wędrówek i trochę powspominać Zaparzaj! który odbył się w tym roku 15-16 września, niezmiennie … Czytaj dalej Zaparzaj! 2018… czy mniej znaczy więcej? 😉

Reklamy

Czas mierzony czarkami herbaty…

Podobno szczęśliwi ludzie czasu nie mierzą… Dobrze jest myśleć, że płynne przejście ze starego do nowego roku dokonało się niezarejestrowane w świadomości z jakąś większą skrupulatnością, a nawet potraktowane raczej niefrasobliwie i z pewnym zdziwieniem, że „to już?” jest wynikiem utrzymującej się w równowadze szczęśliwości właśnie… Bardziej niż kalendarzem i zegarkiem odmierzam czas spotkaniami przy … Czytaj dalej Czas mierzony czarkami herbaty…

W jesiennych kolorach – Huang Ya…

Mój znajomy robiąc ostatnio porządki w piwnicy odnalazł swoje stare książki o sztuce herbaty oraz schowane czajniczki; pozazdrościłam mu trochę tych odkrytych skarbów, bo jest czymś fascynującym odnajdywać dawno nie używane, niemal zapomniane lub niedostrzegane na co dzień przedmioty, poznać ich – niejednokrotnie niesamowitą historię, nauczyć się czegoś nowego, odbyć podróż w czasie do miejsc, … Czytaj dalej W jesiennych kolorach – Huang Ya…

Anji Bai Cha w drewutni ;)

Wspomnienie sprzed roku odświeżone jakiś tydzień temu… - O, postawiłeś pawilonik herbaciany!? – wykrzyknęłam przystanąwszy ze zdumienia. - Pawilonik herbaciany? – zdziwił się Tata – Nie, to drewutnia. - Jaka drewutnia? Toż to idealne miejsce na ceremonię herbacianą – mówiłam przejęta. Czułam jak ta drewniana budowla jest przepełniona spokojem i dobrą energią. Całe otoczenie wokół: … Czytaj dalej Anji Bai Cha w drewutni 😉

Japońska czarna herbata z Ureshino i duch Lu Yu ;)

Na spotkanie herbaciane w Onggi przyszłam najwcześniej. Przygotowałam więc wszystkie potrzebne utensylia w założeniu, że będziemy pić więcej niż jedną herbatę. Rozłożyłam materiał, ustawiłam naczynia, przygotowałam miseczki ze słodkościami, zagotowałam wodę. Z jednej z półek wzięłam figurkę Lu Yu i postawiłam przy czarkach - będzie dziś nam towarzyszył przy herbacie z bardzo bliska 😉 Czekałam. … Czytaj dalej Japońska czarna herbata z Ureshino i duch Lu Yu 😉

Delektowanie się herbatą – delektowanie się życiem czyli Herbata Noworoczna 2017 :)

Herbata Noworoczna nie była w noworocznych planach ;). Ale gdyby nie nagle i przypadkowo szczęśliwie zawarta znajomość z Piotrem Osuchem (Prezesem Polskiego Stowarzyszenia Wushu Tradycyjnego i Kultury Chińskiej, zaawansowanego herbaciarza i praktyka gry na guqin) , który zaproponował spotkanie przy herbacie i obecność Ani Włodarczyk (sinolożki, autorki bloga Morze Herbaty, miłośniczki tajwańskich oolongów, ceramiczki), która … Czytaj dalej Delektowanie się herbatą – delektowanie się życiem czyli Herbata Noworoczna 2017 🙂

Wu Yi Yan Cha czyli Ogrody Świata w Berlinie…

Na drugi dzień po zakończeniu Poznańskiego Festiwalu Herbaty Zaparzaj! pojechałam do stolicy Niemiec. W Berlinie zakochałam się od pierwszego spojrzenia na to miasto z okien pociągu 🙂 Właściwie celem była wioska pod Berlinem, spotkanie z Ciotką, relaks, odpoczynek, zapomnienie o stresie pofestiwalowym 😉 zapomnienie o wszystkim choć na kilkanaście godzin 😉 Pobyt był krótki acz … Czytaj dalej Wu Yi Yan Cha czyli Ogrody Świata w Berlinie…